Dla mediów


Warszawa, 3 lipca 2015 r.

Wiemy dlaczego Polki odkładają macierzyństwo

Niestabilność zatrudnienia, niedojrzałość mężczyzn do założenia rodziny oraz niewystarczająca aktywność państwa w obszarze polityki prorodzinnej, to zdaniem Polaków, główne przyczyny opóźniania przez kobiety decyzji o urodzeniu dziecka. Fundacja Mamy i Taty zaprezentowała raport podsumowujący efekty kampanii „Nie odkładaj macierzyństwa na potem”. Konferencję prasową nieprzypadkowo zorganizowano w biurowcu przy ul. Domaniewskiej, w centrum warszawskiego zagłębia korporacyjnego.

Rozpoczęcie ogólnopolskiej dyskusji, na niespotykaną dotąd skalę, na temat przyczyn pogłębiającego się kryzysu demograficznego kraju to największy sukces kampanii. Przez kilkanaście dni dziennikarze, gwiazdy, a także tysiące przyszłych i obecnych rodziców dyskutowało nad wartością macierzyństwa, powodami i konsekwencjami jego odkładania, a także nad tym, co jako społeczeństwo powinniśmy zrobić, aby rodziło się u nas więcej dzieci.

Poruszenie tematu tabu jakim jest płodność, tematu bardzo osobistego; dotknięcie wielu strun wrażliwości kobiet, spowodowało ogromną dyskusję dotyczącą szeroko pojętego rodzicielstwa w aspektach psychologicznych i ekonomicznych. Myślę, że warto było mieć odwagę tak skonstruować przekaz kampanii. Lżejszy, milszy, niestawiający antytez wobec stylu życia tzw. nowoczesnej kobiety, prawdopodobnie nie zostałby zauważony – rozpoczęła konferencję Malina Wieczorek, Dyrektor Agencji Telescope.

Przekaz kampanii spowodował, na co szczerze liczyliśmy, że większość wypowiadających się mówi praktycznie jednym głosem. Brak stabilizacji i niedostatki polityki rodzinnej wskazywane są dziś powszechnie, niezależnie od stron światopoglądowego sporu wokół macierzyństwa i dzietności. Przedstawicielki ruchów kobiecych, które zazwyczaj w tym kontekście podkreślają wagę postulatów równościowych przejęły argumentację organizacji prorodzinnych wskazując na, niedocenianą w polityce rodzinnej państwa, wartość macierzyństwa. Z kolei środowiska katolickie tradycyjnie skupione na rodzinie, używały argumentów równościowych i podkreślały wartość nieodpłatnej pracy matek w domu. Mało jest w debacie publicznej obszarów, w których zdarza się taka wzorowa wręcz zgodność stanowisk – powiedział Paweł Woliński, Prezes Fundacji Mamy i Taty.

Dr n. med. Tomasz Maciejewski, dyrektor Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie i kierownik Kliniki Położnictwa i Ginekologii IMiD powiedział, że z medycznego punktu widzenia odkładanie macierzyństwa na czas kiedy zrealizuje się cele zawodowe jest ryzykowne. Stwierdził także, że faktem jest stopniowy spadek płodności kobiety, związany z wiekiem. Zaczyna się on już kilka lat przed 30. urodzinami, a stres, niezdrowy tryb życia i zanieczyszczenie środowiska jeszcze przyśpieszają ten proces. Zdaniem dr Maciejewskiego warty podkreślenia jest edukacyjny walor kampanii Fundacji Mamy i Taty, która uświadamia, że decyzja o późnym macierzyństwie może nie tylko wiązać się ze zdrowotnymi konsekwencjami dla matki i dziecka, ale także uniemożliwić poczęcie drogą naturalną.

Anna Chojnacka, przedstawicielka Fundacji, zaprezentowała główne wnioski płynące z analizy dyskusji nt. kampanii w mediach tradycyjnych i społecznoościowych. Jak mówiła, trudności ze znalezieniem pracy po studiach, zatrudnienie w oparciu o umowy cywilnoprawne, problemy z powrotem do pracy po urodzeniu dziecka, to główne przyczyny poczucia braku stabilności zawodowej, które przekłada się na decyzje o odkładaniu macierzyństwa. Stabilność zatrudnienia ma dla decyzji prokreacyjnych Polaków jeszcze większe znaczenie niż wysokość zarobków. Tymczasowe formy zatrudnienia nie gwarantują, przewidzianych w kodeksie pracy, świadczeń i przywilejów dla matek oraz utrudniają uzyskanie zdolności kredytowej.

Problemy ze znalezieniem odpowiedzialnego mężczyzny lub niechęć partnera do decyzji o dziecku to kolejne przyczyny odkładania macierzyństwa przez Polki. W dyskusji wokół kampanii często pojawiał się temat braku dojrzałości mężczyzn, ich niechęci do zobowiązań i nieliczenia się z faktem, że okres zdolności prokreacyjnych u kobiet jest krótszy. Z przeanalizowanego materiału wynika, że mamy do czynienia z kryzysem męskości i ojcostwa.

W dyskusji po starcie kampanii Fundacji Mamy i Taty, jako jeden z głównych powodów opóźniania macierzyństwa wymieniany był też brak spójnej polityki państwa, nakierowanej na wspieranie rodziny. Państwo jest beneficjentem faktu narodzin nowego podatnika, natomiast ryzyko z nim związane przerzuca na pracodawców. Przed nowym parlamentem będzie stało wiele wyzwań: nowelizacja prawa pracy, zwiększenie liczby placówek opiekuńczych oraz wsparcie matek wybierających pozostanie z dzieckiem w domu, programy mieszkaniowe dla rodzin, poprawa jakości służby zdrowia. Rok wyborczy to najlepszy czas na przekazywanie kandydatom na posłów postulatów w zakresie polityki prorodzinnej.

Fundacji Mamy i Taty nie udało się osiągnąć jednego z celów kampanii – rozpoczęcia dyskusji na temat antykoncepcji hormonalnej i jej negatywnych skutków dla zdrowia kobiet. Temat ten od wielu lat obecny jest w mediach krajów takich jak USA, Kanada czy Francja, a część substancji wycofywana jest z obiegu po serii procesów sądowych wytoczonych przez kobiety, które doświadczyły groźnych dla zdrowia i życia skutków ich stosowania. Do tych najczęstszych zagrożeń należą: zakrzepy, rak piersi, depresja, zmniejszone libido, problemy z zajściem w ciążę lub ciąże mnogie.

Od startu kampanii 8 czerwca 2015 r. do końca miesiąca ukazało się w mediach prawie pół tysiąca materiałów na jej temat. Głos zabrały liczne dziennikarki, aktorki i celebrytki. W mediach społecznościowych (m.in. na Facebooku, Twitterze i na blogach) opublikowano około 5 tysięcy unikalnych wpisów zawierających hasło kampanii lub nazwę Fundacji. Wraz z komentarzami w social media i pod artykułami na temat kampanii w internecie, ilość opinii na temat kampanii mogła sięgnąć kilkuset tysięcy. O skali zainteresowania inicjatywą Mamy i Taty świadczy też masowa produkcja memów inspirowanych motywem kampanii.

 – Kampania Fundacji „Mama i Tata” to chyba najbardziej dyskutowana kampania społeczna w Polsce. Jeśli celem autorów było wywołanie dyskusji nad macierzyństwem, to znakomicie im się to udało. Choć problem odkładania decyzji o macierzyństwie jest pewnie dużo bardziej złożony. Nie tylko trzeba przekonać społeczeństwo, aby chciało mieć dzieci. Przede wszystkim potrzeba rozwiązań systemowych ze strony państwa, które opiekę nad dziećmi ułatwią. Mam nadzieję, że ta kampania zmusi do myślenia także polityków – powiedział dr Andrzej Garapich, Prezes Zarządu w Polskich Badaniach Internetu.

Z badania ilościowego przeprowadzonego przez Dom Badawczy Maison wynika, że 71% badanych ocenia kampanię jako zrozumiałą, a 56% jako potrzebną. Większość respondentów uważa, że kampania „Nie odkładaj macierzyństwa na potem” jest skuteczna i zachęci Polki do refleksji nad życiowymi priorytetami. dr Tomasz Baran z Wydziału Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego komentując wyniki badania powiedział – Reklama przede wszystkim powinna być skuteczna i wcale nie musi się podobać. Sam należałem do osób, które żartowały sobie z treści tej reklamy. Ale chylę czoła przed uzyskanymi wskaźnikami.

Podsumowanie efektów kampanii – zobacz


 

Warszawa, 8 czerwca 2015 r.

Startuje kampania „Nie odkładaj macierzyństwa na potem!” Fundacji Mamy i Taty, poruszająca  temat opóźniania decyzji o pierwszym dziecku.

Decyzje o macierzyństwie zapadają dziś coraz później. Statystyczna Polka rodzi pierwsze dziecko w wieku przeszło 27 lat, choć jeszcze dekadę temu były to 23 lata.

Fundacja Mamy i Taty zleciła Grupie badawczej IPSOS badania społeczne diagnozujące przyczyny tego zjawiska oraz rozpoznające czynniki, dzięki którym staje się ono powszechne. Jednym z nich, zidentyfikowanych w badaniach, jest antykoncepcja hormonalna.

W Polsce miliony kobiet, używa jej na co dzień. Większość z nich nie ma żadnej, lub tylko powierzchowną wiedzę na temat skutków ubocznych. 20,8% kobiet przyznaje, że nie zna żadnych a 24% wskazuje otyłość, tylko 11,3% wymienia bezpłodność, 10,9% nowotwory i zmiany naczyniowe, 10,5% zmiany hormonalne. Jednocześnie aż 9,9% kobiet twierdzi, że pigułka jest całkowicie bezpieczna. Wiele z istniejących (i dyskutowanych w prasie zachodniej) zagrożeń nie została wymieniona w badaniu przez żadną Polkę.

W debacie publicznej w Polsce antykoncepcja hormonalna jest często synonimem nowoczesności, źródłem wolności oraz warunkiem emancypacyjnych dążeń kobiet. Tymczasem ma ona również drugie, rzadziej dostrzegane oblicze. Jest nim rezygnacja z życia zgodnie z naturalnym rytmem swojego organizmu, by w pełni realizować wymagania współczesnego społeczeństwa np. bycia stale dyspozycyjnym pracownikiem. Za taki sposób życia coraz więcej kobiet płaci bardzo wysoką cenę. Odkładając macierzyństwo „na później” często nie mogą już w naturalny sposób zajść w ciąże, albo zupełnie pozbawiają się szansy na urodzenie dziecka.

Chcemy w tej kampanii:

– przedstawić macierzyństwo jako szczególną wartość. Nie jako obowiązek czy opresję, ale naturalne pragnienie wielu kobiet, które współczesny świat mocno ogranicza.

– osadzić antykoncepcję hormonalną w kontekście w jakim rzadko pojawia się w dyskursie publicznym. Nie jako źródło wolności, ale jako narzędzie opresji wobec pragnienia bycia mamą.

– wywołać debatę na temat macierzyństwa jako coraz trudniej dostępnego dobra społecznego i niezaspokojonego pragnienia wielu współczesnych kobiet.

Przygotowaliśmy spot telewizyjny, do którego muzykę skomponował pro publico bono Michał Lorenc. Powstał spot radiowy oraz projekty citylightów i billboardów, które wykorzystamy w kampanii outdoorowej. Planujemy także działania społecznościowe na YouTube oraz Facebooku.

Za kreację, produkcję spotów i plakatów odpowiedzialna jest agencja TELESCOPE, spot wyprodukował Mojo Films, zdjęcia do printów Radek Polak.

Kampania będzie trwała od czerwca do września i zakończy się opublikowaniem raportu o zjawisku opóźniania macierzyństwa i roli jaką odgrywa w nim antykoncepcja hormonalna.

 

Szczegółowe informacje:

Paweł Woliński ,tel. 519366644, pawel.wolinski@mamaitata.org.pl

Podsumowanie badań IPSOS – zobacz

poziom

pion